We use cookies to personalise content and ads, to provide social media features and to analyse our traffic. Read more…
Friday
17
NOV

Haydn i Bruckner

19:30
21:00

Get Directions

Category
#var:page_name# cover

Dyrygent John Storgårds i wiolonczelista Marcin Zdunik wystąpią z Orkiestrą Filharmonii Narodowej, wykonując utwory Haydna i Brucknera.

Wykonawcy:
Orkiestra Filharmonii Narodowej
John Storgårds - dyrygent
Marcin Zdunik - wiolonczela

Program:
Joseph Haydn - Koncert wiolonczelowy C-dur Hob. VIIb/1 [24’]
Przerwa [20']
Anton Bruckner - II Symfonia c-moll [65']

Filharmonia dziękuje Marcinowi Zdunikowi za zastąpienie Harriet Krijgh podczas koncertów 17 i 18 listopada 2017.

O istnieniu Koncertu wiolonczelowego C‑dur Haydna wiadomo było długo tylko ze wzmianki o nim (z nutowym incipitem) w autorskim indeksie kompozycji. Został odnaleziony po dwóch wiekach zapomnienia w zbiorach Muzeum Narodowego w Pradze i szybko wszedł do repertuaru wiolonczelistów, jako jeden z niezbyt licznych, a szczególnie ciekawych koncertów na ten instrument z XVIII w. Jego pierwszym wykonawcą był Joseph Franz Weigl, zaprzyjaźniony muzyk orkiestry księcia Esterházy’ego (co ciekawe – jak wynika z partytury, poza błyskotliwymi odcinkami solowymi przyłączał się do tutti jako realizator linii orkiestrowego basu, był bowiem jedynym wiolonczelistą tego zespołu). Forma utworu ukazuje fazę przejściową między barokowym typem „ritornelowym” a klasycznymi już rysami.

Symfonie Antona Brucknera z wielkim mozołem zdobywały sobie uznanie publiczności i krytyki. Stosunkowo życzliwe (chwalił ją nawet „guru” wiedeńskiej krytyki, później wrogi kompozytorowi Eduard Hanslick) przyjęcie premiery I Symfonii c‑moll w 1868 zachęciło go do prezentacji kolejnej, w tej samej tonacji ukończonej cztery lata później. Jednak po próbie z Wiener Philharmoniker dyrygent Otto Dessoff zdecydował obcesowo o odrzuceniu dzieła – to spowodowało typową dla Brucknera reakcję: dokonanie szeregu rewizji. Rok później wykonano nową (i oczywiście – nie ostatnią; dzieło stosunkowo najczęściej rozbrzmiewa w znacząco przerobionej postaci z roku 1877, ale nastąpiły też kolejne rewizje, ostatnia przed wydaniem w 1892 r.) wersję symfonii pod batutą kompozytora; także tym razem przyjęcie było dobre. Bruckner zapragnął zadedykować dzieło F. Lisztowi, jednak ów zgubił egzemplarz przekazanej mu partytury, co bardzo dotknęło autora. Uwielbiany Wagner zapytany czy przyjąłby dedykację, po zdawkowym przejrzeniu partytur Drugiej i Trzeciej wskazał Trzecią. Filharmonicy Wiedeńscy, którym Bruckner także chciał ofiarować kompozycję – nie odpowiedzieli. W efekcie jest to jedyna z symfonii Brucknera bez żadnej dedykacji. Dopiero potomni docenili w pełni to pełne powagi i zadumy dzieło (częste zastosowanie pauz generalnych zjednało mu miano „Pausensinfonie”), zawierające zawoalowane cytaty z utworów religijnych Brucknera.

Piotr Maculewicz