我们使用 Cookie 来制作贴合用户需求的内容与广告、提供社交媒体功能以及分析我们的流量. 查看详情…
星期六
01
十二月

Bunia już znalazła - teraz szukamy domku dla Arnolda

00:00
03:00
Schronisko Na Paluchu
Event organized by Schronisko Na Paluchu

Get Directions

Category
#var:page_name# cover

Trzy lata czekałam aż Bunia trafi na swojego człowieka i się udało , ma fantastyczny, kochający i doświadczony , a przede wszystkim WŁASNY domek. Przez ten czas udało się zebrać sporo osób biorących udział w tym wydarzeniu.... Dlatego miejsce Buni zajmuje od dzisiaj Arnold....bardzo wyjątkowy dla mnie pies....

Arnold 369/09, ma 9 lat , z czego w Schronisku na Paluchu (W-wa) spędził 8... jako roczne psie dziecko trafił do schroniska. Z uwagi na moją znajomość z tym "panem" ;) jest to dość istotna informacja. Ale o tym na końcu....
Zastanawiałam się jak Wam przedstawić Arnolda. Mogę powiedzieć , że jest energiczny, charakterny , bardzo mądry , choć bywa dość często humorzasty , trzyma z człowiekiem dystans , nie przepada za dotykiem, jednak jest to kwestia zaufania , które trzeba wspólnie wypracować. I tyle z faktów.
Ale mogę też Wam powiedzieć jak ja go poznałam i wciąż poznaję... 😊
Ponad dwa lata temu gdy rozpoczęłam przygodę z Paluchem Arnold jawił się jako pies - nie dotykać , uważać przy zapinaniu i w ogóle totalna olewka na spacerze na którym ciągnął jak pociąg, tzw. pies "nieobsługiwalny" ;) Mijały miesiące - Arnold już mnie poznawał , z każdym wspólnym spacerem zaczęła rodzić się więź między Nami i zaufanie , nigdy nie pokazał mi zębów. Ostatniego lata stwierdziłam - mając wolne szelki - że raz kozie śmierć. Dodam iż ostrożność przy ich zakładaniu spowodowała , że robiłam to dość długo i w kilku podejściach - a Arnold nic , siła spokoju,zero stresu, NIC. I ta chwila odmieniła naszą relację - okazało się , że Arnoldzik w szelkach to pies o wiele bardziej radosny , nie ciągnie, skupia się na człowieku i....na snaczkach. Bo , okazało się, że Arnold pięknie prosi stając na dwóch łapkach, przybija piątkę przy tym, chętnie podaje łapę. Nie wymagało to nauki, po prostu to robi, jakby robił to od zawsze. I tu moja konsternacja ze wstępu - powiedzcie mi jakim cudem skoro 8 z 9 lat życia jest w schronisku?

Nasza relacja się cały czas rozwija , pracujemy obecnie nad dotykiem, w czym oczywiście smakołyki również graja pierwsze skrzypce. Chłopak odkrywa , że jest to miłe i te chwile trwają coraz dłużej.

W jedną z ostatnich sobót zabraliśmy Arnolda po raz pierwszy do miasta na akcję Adoptuj Warszawiaka - bezproblemowo wskoczył do samochodu, wybrał podłogę gdzie wygodnie sobie przysypiał w czasie drogi. Na miejscu nie reagował na zaczepki innych psów , zupełnie bezproblemowy pieseł. Otworzył się na obcych ludzi, którzy podchodzili i nawiązywali z nim kontakt, pośród tych osób były również dzieci. Pękamy z dumy , spisał się na medal i będzie teraz częstym bywalcem wyjazdów event'owych.
Widząc tempo postępów Arnolda przy ograniczonym czasie jakim dysponujemy oraz biorąc pod uwagę moją nazwijmy to "psią" empatię jestem w stanie powiedzieć, iż jestem pewna , że drzemie w nim ogromny potencjał na wiernego i mądrego czworonożnego przyjaciela...Brakuje Nam tylko tego domu .

Na chwilę obecną uważam, że w potencjalnym domu nie powinno być małych dzieci - które bywają mało delikatne i mało cierpliwe. Arnold potrzebuje człowieka cierpliwego i konsekwentnego. Może być w domu z suczką lub innym psem o łagodnym usposobieniu.

Jeśli chcesz poznać Arnolda skontaktuj się z wolontariuszami: Kasia 503 174 757, Monika 505 168 481,Weronika 667 036 547 , Tim 797 417 690